Madera od lat przyciąga miłośników natury i trekkingu z całego świata. Dzięki spektakularnym widokom, imponującym klifom, bujnej roślinności oraz unikatowej sieci lewad – kanałów irygacyjnych – stała się jednym z najpopularniejszych kierunków trekkingowych w Europie. Jednak rosnąca popularność ma swoją cenę – coraz częściej mówi się o przeludnieniu szlaków i negatywnych skutkach masowej turystyki.
Tłumy na szlakach
W ostatnich latach liczba turystów odwiedzających Maderę gwałtownie wzrosła. Szczególnie w sezonie wiosennym i letnim najbardziej znane trasy – takie jak Levada das 25 Fontes, Pico do Arieiro do Pico Ruivo, czy Vereda da Ponta de São Lourenço – przypominają bardziej zatłoczone deptaki niż dzikie szlaki trekkingowe.

Niepokojące relacje turystów pojawiają się coraz częściej w mediach społecznościowych. Jeden z nich opisał swoje doświadczenia w rejonie Achada do Teixeira:
„Już wczoraj dostęp do Achada do Teixeira był chaotyczny – samochody z wypożyczalni stały zaparkowane dosłownie wszędzie! Co dziwne (albo i nie, bo większość tych aut miała tylko jednego lub dwóch pasażerów), na samym szczycie liczba osób była jeszcze do zaakceptowania.
Coraz częściej natomiast widuje się porozrzucane śmieci, a nawet endemiczne rośliny wyrwane i porzucone na ziemi. Nie ma żadnego leśnika, żadnej osoby, która mogłaby wzbudzać choćby cień szacunku czy egzekwować dobre praktyki” – krytykuje użytkownik.

Nadchodzące zmiany i kontrole
Jak poinformował Manuel Filipe, prezes Instytutu Lasów i Ochrony Przyrody, trwają prace nad wprowadzeniem limitów dziennego ruchu turystycznego na najpopularniejszych trasach pieszych. Limity te zostaną ustalone po zakończeniu badania prowadzonego przez Uniwersytet Maderski.
Choć nie ustalono jeszcze daty ich wdrożenia, wiadomo już, że mandaty za brak biletu wstępu będą znacznie wyższe niż te obecnie stosowane wobec turystów wchodzących na zamknięte szlaki – mogą wynosić od 250 do 2500 euro.
Władze zapowiadają również zwiększenie nadzoru – do pracy ma zostać skierowanych 40 nowych leśników, którzy dołączą do już istniejących 67. W kontrole zaangażowani będą także strażnicy przyrody (obecnie 42 osoby).
Wszystko to ma na celu ograniczenie negatywnego wpływu turystyki na przyrodę, poprawę bezpieczeństwa oraz zachowanie wyjątkowego charakteru wyspy dla przyszłych pokoleń.
Źródła: RTP Madeira, Funchal News

