Szlaki na Maderze to obecnie najgorętszy temat wśród turystów odwiedzających wyspę wiecznej wiosny w 2026 roku. Od początku kwietnia Regionalny Korpus Straży Leśnej (CPF) prowadzi bezprecedensową akcję monitorowania ruchu pieszego. W ciągu zaledwie kilku tygodni strażnicy wylegitymowali ponad 5500 wędrowców, sprawdzając nie tylko ich przygotowanie, ale przede wszystkim posiadanie obowiązkowych opłat.
Bilety pod lupą: Gdzie trwają kontrole i ile kosztuje błąd?
Głównym powodem wzmożonej obecności strażników jest weryfikacja opłaty za wstęp (tzw. Taxa de Percursos Acessíveis – TPA), która od kwietnia obowiązuje turystów niebędących rezydentami. Według danych Instytutu Lasów i Ochrony Przyrody (IFCN), skontrolowano już 5538 osób, a 43 z nich otrzymały mandaty. Jeśli zapomnicie o bilecie, musicie liczyć się z karą w wysokości 50 euro, płatną na miejscu.
Strażnicy pojawiają się najczęściej tam, gdzie ruch jest największy. Na celowniku są przede wszystkim:
PR1 (Vereda do Areeiro) – tylko na tej trasie, mimo jej częściowego otwarcia, ukarano już 5 osób.
PR6 (Levada das 25 Fontes) w rejonie Rabaçal.
PR12 (Caminho Real da Encumeada).
PR17 (Caminho do Pináculo e Folhadal).

Bezpieczeństwo i ochrona przyrody: Dlaczego kontrole są tak surowe?
Wzmożona obecność strażników na szlakach to nie tylko kwestia weryfikacji biletów, ale przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo turystów i kondycję maderyjskiej przyrody. Eduardo Jesus, Regionalny Sekretarz ds. Turystyki, Środowiska i Kultury, wyjaśnia, że wprowadzone zmiany mają na celu lepsze zarządzanie ruchem turystycznym oraz pozyskanie środków na stałą konserwację tras, które przy obecnym obłożeniu zużywają się w ekspresowym tempie.
Służby kładą szczególny nacisk na dyscyplinowanie osób lekceważących zakazy wstępu. Od początku roku odnotowano już 7 przypadków nielegalnego wejścia na zamknięte odcinki (np. z powodu osunięć ziemi). Warto pamiętać, że w takich sytuacjach prawo jest bezlitosne:
Mandat za wejście na zamknięty szlak wynosi 250 euro.
W skrajnych przypadkach, jak na odcinku między Pico do Areeiro a Pico Ruivo, gdzie doszło do zniszczenia zabezpieczeń, sprawy są kierowane bezpośrednio do prokuratury.
Docelowo opłaty i kontrole mają zagwarantować, że dziedzictwo naturalne Madery pozostanie nienaruszone, a wędrowcy nie będą narażać życia na trasach wyłączonych z użytku.
Rada dla podróżnych: Przed wyjściem w góry zawsze sprawdzajcie status tras na stronie IFCN i kupujcie bilety online. Lepiej wydać te pieniądze na lokalną ponchę po udanym trekkingu niż na mandat!

Źródło: Jornal Madeira

